Wyszukiwarka
Sposób dostawy i płatność
  • Odbiór osobisty
  • Kurier - gratis od 1000 zł
  • Przelew bankowy
  • Płatność przy odbiorze
 

Nordic Cab Explorer (model 2017) - test

Przeczytaj przed zakupem! » Nordic Cab Explorer (model 2017) - test

Projektantom Nordic Cab Explorer należą się gromkie brawa za regulowane siedzisko dla dzieci, do niedawna niespotykane w prawie żadnej innej markowej przyczepce (w 2017 sytuacja się zmieniła: regulowane siedzisko mają również: Thule Chariot Sport, Thule Chariot Cab, Thule Chariot Cross oraz Nordic Cab Urban i Nordic Cab Active). Aby zmienić położenie dziecka w przyczepce (od siedzącego do leżącego i na odwrót) wystarczy ściągnąć bądź zluzować pasy, którymi oparcie przymocowane jest do ramy oraz przesunąć ławeczkę, umieszczoną na dwóch szynach w przód lub tył o trzy pozycje. (W ten sposób zyskujemy też dodatkowe miejsce na nogi dziecka).

Oczywiście należy pamiętać, że producent nie zaleca przewożenia rowerem małych dzieci w całkowitej pozycji leżącej. Tę można wykorzystać podczas postoju, gdy na przykład mamy już opróżniony bagażnik, a dziecko może - kosztem przestrzeni bagażowej - spać w przyczepce, jak w swoim łóżeczku.

Innym interesującym rozwiązaniem zastosowanym w norweskiej konstrukcji jest możliwość podzielenia siedziska, tak by jedno z dzieci (starsze) jechało w pozycji siedzącej, a drugie (młodsze) - w wygodniejszej dla tego wieku pozycji półleżącej. Dodatkowe oparcie jest niezależne od głównego i służy temu dziecku, które w danej chwili nie śpi. Jedyną wadą tego rozwiązania jest to, że producent nie dostarcza go w standardzie, ale jako akcesorium.

Plastikowe dno (do niedawna znak rozpoznawczy Nordic Cab Explorer) przestało być czymś oryginalnym na rynku. Teraz takie rozwiązanie znajduje się w: Thule Chariot Cab oraz Burley Cub. Jakie są zatem zalety tej konstrukcji? Sztywne, trwałe i odporne na uszkodzenia tworzywo, z którego wykonana jest podłoga przyczepki zabezpiecza nogi dziecka przed przemoczeniem, kamieniami, korzeniami i śniegiem – to ujmuje naszych klientów obawiających się o bezpieczeństwo dzieci. Plastikowe dno pozwala na łatwiejsze utrzymanie wnętrza pojazdu w czystości, a także przewiezienie znacznie większej ilości ładunku - 50 kg - to pięć kilogramów więcej niż przeciętnej dwuosobowej przyczepki rowerowej. Niestety to rozwiązanie decyduje o dużej (odczuwalnej podczas jazdy) wadze – aż 14,0 kg, a także wysokości przyczepki po złożeniu – aż 37 cm. A jeśli już jesteśmy przy wymiarach, to szerokość przyczepki jest akceptowalna (ok 80 cm) i powinna ona przejść, choć bez większego zapasu, przez większość drzwi.

Z niezwykłą pomysłowością potraktowano sprawę ochrony przeciwsłonecznej. Zamiast przyciemnianych szybek z filtrem UV, zastosowano w Nordic Cab materiałowe zasłonki na boczne szyby, które chowa się w ukrytej kieszeni, gdy nie są już potrzebne. Oczywiście przedni panel też jest zaopatrzony w osłonę przeciwsłoneczną, której długość w prosty sposób regulujemy za pomocą rzepów.

Niestety nie wszyscy klienci, kupując najtańszy możliwy model czyli 2w1 (wózek i rower), mają szansę korzystać z pełnych możliwości, jakie daje Nordic Cab Explorer. A te są imponujące. Wszak z norweskim pojazdem można aktywnie spędzać z dziećmi cały rok, bo model całoroczny Nordic Cab Explorer 5w1 oferuje ponad standard przyczepki rowerowej - wózek spacerowy, przyczepkę do joggingu, biegania na nartach, trekkingu zimowego i letniego. Zacznijmy od pierwszego wymienionego zestawu.

Korzystanie z opcji wózka spacerowego jest możliwe dzięki jednemu kółku przymocowanym z przodu "wanny". Rozwiązanie jest proste, efektywne i szybkie. By przemiana przyczepki w wózek była całkowita Nordic Cab Explorer zaopatrzono w ruchomą rączkę (niestety nie jest to pełna regulacja, a kilka ustawień).

Zestawu jogger nie zaopatrzono niestety w hamulec ręczny przymocowywany do rączki. Nie można nawet dokupić go jako dodatkowego akcesorium jak w niektórych konkurencyjnych wózkach do biegania.

Na zestaw do trekkingu zimowego i letniego składają się: rozbudowana, rozkładająca ciężar uprząż z miejscem na bidon oraz regulowane dyszle łączące przyczepkę z dorosłym, które łatwo można odpiąć, by podać dzieciom coś do picia. Końcówki dyszli z giętkiego plastiku pozwalają odwracać się do dzieci i kontrolować ich zachowanie w przyczepce.

Aby wózek do trekkingu zmienił się w przyczepkę narciarską wystarczy zamienić koła na płozy/krótsze narty biegowe. Zresztą rodzice nie muszą się zbytnio martwić o dzieci podczas długich, zimowych spacerów. Po pierwsze dlatego, że materiały zastosowane w przyczepce Nordic Cab Explorer są super odporne na wodę, zimno i wysoką temperaturę, były testowane do temperatury -25 stopni Celsjusza. Po drugie ze względu na kompletną zabudowę (pełne plecy w odróżnieniu od wentylowanej ścianki tylnej w Thule Chariot Cross) – szybko bowiem można zamknąć wszystkie szczeliny, którymi może się dostać do środka chłodne powietrze.

Wydawać by się mogło, że to co dobre zimą, nie będzie spełniało swojej roli latem. Ale norwescy projektanci pomyśleli o wszystkim. Panel przedni przesuwany na szynie umożliwia przerobienie przyczepki na cabrio. A po otwarciu okienka w tylnej ściance dzieci mają znakomity przewiew. Ten otwór wentylacyjny ma też dodatkową funkcję; rodzic pchający wózek może bez problemu zobaczyć, co robią jego dzieci. Z tyłu Nordic Caba Explorera znajduje się obszerny bagażnik – dość dobrze zabezpieczony przed zgubieniem ekwipunku (tej cechy brakuje innym produktom tego producenta czyli przyczepkom Nordic Cab Urban i Nordic Cab Active). Niestety im bardziej pochylamy oparcie siedzenia, tym mniej miejsca pozostaje na bagaże.

W przyczepce zadbano o komfort dzieci. Co prawda siedzą one na prostej ławeczce, ale oparcia  zaopatrzono w miękkie, przypinane na rzepy podkładki i zagłówki, by - przypięte regulowanymi, pasami bezpieczeństwa z 5-punktowym systemem mocowania – dzieci mogły smacznie pospać.

Zanim przejdę do opisywania wad Nordic Caba Explorera wymienię jeszcze jedną szczególną jego cechę. To przyczepka, której użytkowanie nie kończy się wraz z dorastaniem dzieci. Wystarczy bowiem zdjąć boczne ścianki i długie lata cieszyć się bardzo ładowną przyczepką towarową

Poważne wady przyczepki Nordic Cab Explorer wynikające z zastosowania „wanny” czyli dużą wagę oraz wysokość po złożeniu zostały już opisane powyżej, czas opisać inne - również utrudniające jej użytkowanie.

Brak amortyzacji w przyczepce tej klasy jest wadą największą. Do modeli wcześniejszych niż 2016 była możliwość dokupienia dodatkowej amortyzacji, teraz jedynym rozwiązaniem sugerowanym przez producenta jest zakup opon balonowych Schwalbe - należy to jednak traktować jako rozwiązanie połowiczne.

Wydaje mi się, że wielu klientów może żałować, że Nordic Cab nie dostarcza modeli jednoosobowych („po co przepłacać za niewykorzystaną przestrzeń, jeśli ma się tylko jedno dziecko”), a także przyczepki rowerowej sauté. Takie rozwiązania pozwoliłyby obniżyć cenę norweskiego wózka, który stałby się bardziej konkurencyjny cenowo.

W przypadku dyszla rowerowego projektanci też zastosowali inne rozwiązania niż konkurenci. Z jednej strony dodatkowe zabezpieczenie czyli stalowa linka łącząca przyczepkę z rowerem gwarantuje pełną ochronę, nawet gdyby podczas jazdy złamał się dyszel (!?), ale z drugiej strony jest ono trochę uciążliwe w montażu, a także nie do końca wiadomo, co z nim zrobić, gdy używa się funkcji wózka.

Jeśli miałbym dodać jeszcze łyżkę dziegciu do tej beczki miodu, to poruszyłbym temat złożenia przyczepki. Nie jest ono tak nieskomplikowane, jak w Burleyach, Thule Chariotach, Croozerach i odbywa się poprzez rozłączenie wspierających się wzajemnie ścianek przedniej i tylnej oraz popchnięcie tej ostatniej do wnętrza. Nie można przy okazji zapomnieć o odpięciu suwaków, łączących boczne panele z tylnym i złożeniu rączki wózka do środka. Trwa to zapewne 2-3 razy dłużej niż we wspomnianych wyżej przyczepkach, ale nadal jest to czas liczony w sekundach, a nie minutach.

Tak czy inaczej nieliczne wady nie zmienią bardzo pozytywnych wrażeń, jakich dostarcza użytkowanie tej przyczepki we wszystkich porach roku.

Mam nadzieję, że ten test przyczepki rowerowej Nordic Cab Explorer ułatwi zakup tej właśnie przyczepki. Jeśli na tym skorzystaliście, podzielcie się linkiem do niego w mediach społecznościowych bądź na forach internetowych, aby i innym ułatwić wybór przyczepki rowerowej dla dziecka.

Natomiast do testowania, oglądania na żywo i zakupów zapraszamy do naszego showroomu na warszawskim Ursynowie, gdzie prezentujemy opisane w teście przyczepki rowerowe.

  • Dodaj link do:
  • facebook.com
Facebook