Wyszukiwarka
Sposób dostawy i płatność
  • Odbiór osobisty
  • Kurier - gratis od 1000 zł
  • Przelew bankowy
  • Płatność przy odbiorze
 

Burley D'Lite/Solo (model 2017) - test

Przeczytaj przed zakupem! » Burley D'Lite/Solo (model 2017) - test

Muszę przyznać, że jesteśmy pozytywnie zaskoczeni przyczepkami Burley. Prostota zastosowanych w nich rozwiązań, jednocześnie bardzo funkcjonalnych i technicznie bez zarzutu, sprawia, że użytkowanie to sama przyjemność.

Dwuosobowy Burley D'lite i Solo - wersja dla jednego dziecka, to najwyższe (a tym samym najdroższe) z modeli tego producenta. W pakiecie z przyczepką otrzymujemy jedynie mocowanie do roweru, wszystkie dodatkowe zestawy, jak jogger czy wózek trzeba dokupić oddzielnie. Takie niekorzystne rozwiązanie stanowi obecnie wyjątek na rynku - większość producentów wyposaża swoje przyczepki w dwa "zestawy startowe" - rower i wózek, a Croozer nawet w trzy.

Przyczepki Solo i D'Lite umożliwią nam różnorodną aktywność sportową. Możemy zaopatrzyć się w zestawy do narciarstwa biegowego, trekkingu, joggingu, a opcja wózka występuje w dwóch wariantach - jedno- i dwukołowej.

Burley proponuje też podparcie dla małego dziecka w wieku 6-24 m-ce - Baby Snuggler, a planując przejażdżki z niemowlęciem możemy zaopatrzyć się w fotelik Weber, który pasuje do tych przyczepek.

Parametry techniczne i wyposażenie

System rozkładania jest łatwy i szybki, jedynie tuż po zakupie, przy pierwszym rozkładaniu musieliśmy się nieco posiłować z nowym, niewyrobionym stelażem. Obecnie wszystko działa już płynnie. Koła zdejmowane są standardowo, poprzez wciśnięcie gumowego przycisku na środku i spokojnie mieszczą się w złożonej przyczepce. Wózek nie zajmie wiele miejsca w domu czy bagażniku, bo nawet podwójny D'lite składa się do bardzo przyjaznych wymiarów. Łatwo demontowane boczne odbojniki pozwalają dodatkowo zredukować szerokość przyczepki do transportu. Jest to jedna z najmniejszych dwuosobowych przyczepek na rynku i bez problemu wjeżdża w drzwi szerokości 80cm. Imponuje również jej mała waga – tylko 12kg D'Lita i 11,5kg Solo - porównywalnie do lekkich Thule.

Burley wyposaża swoje przyczepki w niezwykle wygodną rączkę, płynnie ustawianą w dowolnej pozycji. W modelach D'lite i Solo jest ona specjalnie profilowana. Niestety rączka staje się nieco kłopotliwa przy złożonej przyczepce, bo nie jest demontowana, a nawet maksymalnie dogięta do profilu wózka trochę odstaje i dodaje wysokości pakunkowi.

Bagażnik należy do dość obszernych, załadunek nie ma szans wypaść, a dostęp do niego mamy bardzo wygodny.

D'Lite i Solo posiadają także hamulec postojowy, bardzo ważny jeśli używamy przyczepki również jako wózka na codzienne spacery.

Materiał z jakiego wykonano poszycie jest nieco sztywniejszy niż ten używany na przykład w Thule Chariotach czy Croozerach, ale okazał się być bardzo trwały. Nawet w modelu eksploatowanym trzy lata nie zauważamy poważniejszych oznak zużycia.

Amortyzacja

Burley D'lite i Solo są wyposażone w dosyć prosty, jednak bardzo funkcjonalny system amortyzacji. Budkę przyczepki podwieszono na dwóch sprężynach, których naciąg możemy ustawiać w trzech pozycjach, regulując amortyzację w zależności od wagi przewożonych pasażerów. System ten dobrze pracuje w nierównym terenie – nasze dzieci zapewniały, że czuły jedynie lekkie wstrząsy.

Komfort jazdy

Nie tylko amortyzacja sprawia, że przejażdżka w przyczepce będzie naprawdę komfortowa. D'lite ma bardzo przemyślany profil – wąski na dole, co pozwala w miejscu mocowania kół zyskać dodatkowe, cenne centymetry. Pojazd ma tylko 79 cm szerokości, więc przejedzie przez każde drzwi. Nieco wyżej, na wysokości ramion dzieci przyczepka się rozszerza (z 55 cm przy siedzeniu do 64 cm na wysokości ramion), dając maluchom niezbędną przestrzeń. Mają one również do dyspozycji wyściełane grubymi poduszkami siedziska, a pięciopunktowe pasy wyposażono w miękkie ochronki. Wyściółka siedziska sięga jednak nieco za nisko - starsze dzieci mogą odczuwać to jako mało komfortowe. Półokrągły profil siedziska sprawia też, że dzieci nieco się w nie "zapadają" i siedzą lekko skulone, co może nie być wygodne, szczególnie dla wyższych pasażerów.

Boczne przyciemniane szyby przyczepki chronią przed promieniowaniem UV, z przodu zamontowano zaś dodatkową osłonę przeciwsłoneczną, regulowaną na całej długości poszycia. Wbrew pozorom jest to element bardzo przydatny. Wielokrotnie podczas naszych letnich wycieczek z innymi przyczepkami musieliśmy kombinować z przyczepianiem tetrowych pieluch, szala czy innych kawałków materiału, bo dzieciom bardzo przeszkadzało mocno operujące słońce.

W oficjalnym opisie przyczepek wymieniono jako jedną z ich cech możliwość rozłożenia siedzenia. Nasi klienci często pytają o to, mając nadzieję na wygodne ułożenia dzieci do snu podczas jazdy. Jest to niestety bardzo mylące, bo wspomniana funkcja została pomyślana jedynie jako możliwość zamienienia D'lite czy Solo w przyczepkę bagażową. Siedzisko podwieszone jest na czterech klamrach, zwalniając je tworzymy płaską przestrzeń, w której zmieści się mnóstwo ładunku, jednak w żadnym razie nie można tak przewozić dzieci. Oparcie nie ma wtedy żadnego punktu zaczepienia, a tym samym nie mają go dzieci. Luzując pasy, na których jest podwieszone oparcie, można jednynie nieco je opuścić. Swoją drogą aż dziwne, że producent nie wpadł na wykorzystanie zastosowanego systemu zawieszenia siedziska do jego całkowitej regulacji. Dokładnie takie rozwiązanie użyto w przyczepkach Nordic Cab i sprawdza się doskonale.